Agent o wielu twarzach
Już po raz 22. James Bond ściga, tropi, walczy oraz uwodzi. Jednak chyba nigdy dotąd nie był tak zimny i wyrachowany, a zarazem emocjonalnie zaangażowany w swoją misję. “Quantum of Solace” wyłamuje się z konwencji filmów o agencie 007, proponując w zamian mroczniejsze niż zwykle oblicze Bonda.
Cykl filmów o Bondzie to dosłownie niekończąca się opowieść, tasiemcowy serial, który przez najbliższe kilkadziesiąt lat nie zamierza się skończyć. Trudno się temu dziwić, skoro na każdy “odcinek” miliony widzów czekają ze zniecierpliwieniem, a każdy kolejny kandydat na agenta 007 poddawany jest ich surowym ocenom.
Najważniejsze kryteria to: wdzięk osobisty, sprawność fizyczna, wyrazistość ilorazu inteligencji (czyli tzw. inteligentne spojrzenie) oraz, rzecz jasna, uroda. Najnowszy zwycięzca, Daniel Craig, początkowo wzbudzał sporo kontrowersji, a u niektórych wręcz oburzenie. Niewątpliwie bowiem imponował zwinnością i zdolnościami do bijatyki, urodą jednak nie olśniewał.
Źródło: Metro / Gazeta.pl
Tags: Daniel Craig, Film, James Bond, Metro, Quantum of Solace