Ulice sukcesu
Prada, Chanel, Dior, Ives Saint Laurent – te, podobnie jak wiele innych marek luksusowych, nie mają swoich butików w polskiej stolicy Dlaczego? Bo brakuje prestiżowych lokalizacji, w których mogłyby się one odnaleźć.
Po raz kolejny firma doradcza Cushman & Wakefield sporządziła ranking najdroższych lokalizacji handlowych świata. W czołówce zaszła tylko jedna zmiana, a Warszawa awansowała o dwa miejsca i uplasowała się na 36 pozycji.
Ten rok okazał się rekordowy pod względem wzrostu cen. Na Piątej Alei w Nowym Jorku, najdroższej ulicy handlowej świata, na przykład m2 kosztuje rocznie 11,983 euro, prawie dwa razy więcej niż pięć lat temu. Nieco taniej jest na paryskich Polach Elizejskich ( trzecie miejsce w zestawieniu z 7,346 za m2) i na słynnej ulicy Tverskaya w Moskwie, która cały czas przeżywa oblężenie marek z najwyższej półki. Za metr kwadratowy rocznie płaci się tam tylko 2,226 euro rocznie.
Według Gene’a Spiegelmana, dyrektora wykonawczego z działu handlu detalicznego C&W w Nowym Jorku, siła Piątej Alei polega na tym, że ulica przyciąga globalne marki dążące do umocnienia swoich pozycji.
Jak pokazuje przykład Prady prestiż potrafi słono kosztować. Parę lat temu firma ta zainwestowała ponad 40 mln dolarów w swój butik na Piątej Alei. Wtedy mówiono przede wszystkim o włoskiej ekstrawagancji. Kiedy jednak pod koniec zeszłego roku Gucci wynajął ponad 3,7 tys. m2 przy tej samej ulicy już nikt nie miał wątpliwości co do słuszności tej decyzji. - Na Piątej alei należy się pokazać, ale również można zarobić – wyjaśnia zmiany Gene Spiegelman.
Źródło: Brief, Onet
Przeczytaj także wiadomości:
- Rekord Guinnessa w Całowaniu Ponad stu ochotników ustawionych w “Łańcuchu pocałunków” na jednym z...
Tags: Branding, Brief, Chanel, Dior, Gene Spiegelman, Gucci, Inwestycje, Ives Saint Laurent, Marka, Prada, Reklama, Warszawa, Wzrost cen